Jedziesz pociągiem na groby bliskich i jeszcze nie masz biletu? Jeśli możesz, omiń piątek 30 października, bo PKP Intercity spodziewa się wtedy największego tłoku. Aż 126 składów dostanie łącznie 210 wagonów więcej, a 30.10, 1.11 i 2.11 na dziesięciu dużych dworcach pomogą ci informatorzy mobilni.
Piątek 30 października to najtrudniejszy dzień na wyjazd
Szczyt wyjazdów przypada na piątek przed Wszystkimi Świętymi. Wiele osób kończy wtedy tydzień pracy i od razu rusza do rodzinnych stron, dlatego przewoźnik właśnie na ten dzień przewiduje największą liczbę pasażerów.
Wydłużone składy jeżdżą przez cały świąteczny okres, czyli od środy 28.10 aż do poniedziałku 2.11. Jeśli twój plan na to pozwala, przesuń wyjazd na inny dzień. W piątek o wolne miejsce będzie najtrudniej, nawet w wydłużonym składzie.
PKP Intercity zapowiada też, że na bieżąco śledzi, jak zapełniają się pociągi. Gdy pozwolą na to możliwości techniczne, na trasy mogą wyjechać kolejne wagony, poza zapowiedzianą pulą 210.
Kto pomoże ci na dworcu?
W trzy dni, 30 października, 1 listopada i 2 listopada, na największych dworcach pracują informatorzy mobilni. Wskażą peron, z którego odjeżdża twój pociąg, podadzą informacje o połączeniach i pomogą rozplanować przesiadkę.
Szukaj ich na tych stacjach:
- w stolicy na trzech dworcach: Centralnym, Wschodnim i Zachodnim,
- nad morzem w Gdyni Głównej, Gdańsku Głównym i Szczecinie Głównym,
- na południu w Katowicach i Krakowie Głównym,
- na zachodzie we Wrocławiu Głównym i Poznaniu Głównym.
Uwaga na sobotę 31 października: tego dnia nie ma na liście dni z informatorami. Jeśli wtedy jedziesz z przesiadką, sprawdź perony i godziny odjazdów jeszcze w domu.
Bilet powrotny kup razem z biletem w tamtą stronę
Przewoźnik radzi, żeby nie zostawiać zakupu na ostatnią chwilę. Kto kupi bilet wcześniej, ten ma większy wybór godzin i łatwiej mu zarezerwować miejsce siedzące.
Ja przy świątecznych wyjazdach zawsze kupuję oba kierunki od razu. Powrót też wypada w czasie wzmożonego ruchu, który kończy się dopiero w poniedziałek 2.11, więc odkładanie go „na potem” oznacza wybieranie z tego, co zostało.
Jeśli jedziesz z przesiadką, zostaw sobie zapas czasu na zmianę pociągu. Na zatłoczonym dworcu przejście na inny peron z walizką i zniczami w torbie trwa dłużej niż w zwykły wtorek.
Przykład: „Łużyce” w podwójnym składzie
Jak wyglądają dodatkowe miejsca w praktyce, dobrze widać na pociągu „Łużyce”. W czterech kursach zamiast jednego zespołu trakcyjnego pojadą dwa połączone ze sobą.
- W stronę Zgorzelca (nr 1644/5): w piątek 30.10 i w niedzielę 1.11 skład jest podwójny od Warszawy Wschodniej do Wrocławia Głównego.
- W stronę Warszawy (nr 6144/5): w sobotę 31.10 i w poniedziałek 2.11 dwa połączone zespoły jadą od Wrocławia Głównego do Warszawy Wschodniej.
Podwójny skład obejmuje więc tylko odcinek między Warszawą Wschodnią a Wrocławiem Głównym. Jeśli wsiadasz albo wysiadasz dalej, w stronę Zgorzelca, licz się z tym, że miejsc będzie mniej, i tym bardziej kup bilet z rezerwacją wcześniej.