Ostatni poranek w wynajętym mieszkaniu, walizka już przy drzwiach, a ty jeszcze ściągasz poszewki i biegniesz z workiem do śmietnika? Według nowych zasad Airbnb nie musisz. Gospodarz nie może już wymagać od gości, by przed wymeldowaniem zdejmowali pościel z łóżek ani wynosili śmieci. Haczyk może się za to pojawić w cenie.
Czego przy wymeldowaniu już nie musisz robić
Airbnb ogranicza listę obowiązków, które właściciele wynajmowanych nieruchomości mogą nakładać na gości. Wśród nich są zdejmowanie pościeli z łóżek i wynoszenie śmieci przed wymeldowaniem.
Dla wielu osób to spora ulga. Sama nieraz poświęcałam ostatnie pół godziny pobytu na ściąganie poszew i krążenie po nieznanym osiedlu w poszukiwaniu kontenera, zamiast spokojnie wypić kawę przed drogą. Przy wyjeździe z dziećmi albo o świcie na pociąg takie drobiazgi potrafią zepsuć cały poranek.
Jeśli w opisie mieszkania albo w wiadomości od gospodarza wciąż widzisz polecenie „zdejmij pościel” czy „wynieś śmieci”, pamiętaj, że według nowych zasad Airbnb gospodarz nie może tego od ciebie wymagać.
Dlaczego gospodarze grożą podwyżkami?
Zmiana nie wszystkim się spodobała. Część gospodarzy jest oburzona, bo prace, które do tej pory wykonywał gość, teraz spadną na nich albo na ekipę sprzątającą. Ściągnięcie pościeli z kilku łóżek i wyniesienie worków to dodatkowy czas między jednym a drugim pobytem.
Właściciele ostrzegają więc, że mogą być zmuszeni podnieść opłaty za sprzątanie. Mówiąc prościej: to, czego nie zrobisz rękami w dniu wyjazdu, możesz zapłacić z portfela już przy rezerwacji.
Na opłatę za sprzątanie patrz przed rezerwacją
Właśnie dlatego przy szukaniu noclegu nie zatrzymuję się już na samej cenie za noc. Opłata za sprzątanie to osobna pozycja, która potrafi wyraźnie zmienić to, ile ostatecznie wydasz na pobyt. Zanim kliknę rezerwację, robię kilka prostych rzeczy:
- Porównuję całkowity koszt pobytu, a nie tylko stawkę za jedną noc.
- Sprawdzam wysokość opłaty za sprzątanie i zestawiam ją z podobnymi ofertami, które biorę pod uwagę.
- Przy powrocie do znanego mieszkania porównuję opłatę z poprzednią rezerwacją. Od razu widać, czy gospodarz ją podniósł.
- Czytam zasady domu i instrukcję wymeldowania, żeby wiedzieć, czego gospodarz oczekuje, i wyłapać polecenia, których nie może już wymagać.
Dwa mieszkania z podobną ceną za noc mogą po doliczeniu sprzątania różnić się więcej, niż się wydaje. Te kilka minut przy porównywaniu ofert opłaca się szczególnie wtedy, gdy gospodarze zaczną przerzucać nowe obowiązki na cennik.
Jak teraz wyjeżdżam z wynajętego mieszkania
Nowe zasady nie oznaczają dla mnie, że zostawiam po sobie bałagan. Pościel zostaje na łóżku, a śmieci w koszu, ale naczynia odkładam umyte, a jedzenie z lodówki zabieram ze sobą. To kwestia zwykłej przyzwoitości wobec osób, które sprzątają po gościach, a nie regulaminu.
Taki wyjazd zajmuje mi kilka minut. Zaoszczędzony czas wolę przeznaczyć na sprawdzenie, czy nie zostawiłam ładowarki w gniazdku albo szczoteczki w łazience.