Masz dzieci w śląskiej szkole, a ferie wypadają wam w drugiej połowie stycznia? Jest oferta na 17–23 stycznia 2027. Rodzina 2+2 jedzie na tydzień do Tyrolu za 2368 zł od osoby i dostaje dwa osobne pokoje, śniadania i obiadokolacje oraz 6-dniowy karnet na 99 km tras. Sam karnet jest wart ponad 1600 zł.
Najpierw kalendarz ferii, potem rezerwacja
Ten wyjazd ma sens tylko wtedy, gdy termin pokrywa się z wolnym w szkole. Zanim cokolwiek zarezerwujesz, otwórz oficjalny harmonogram ferii zimowych 2027 dla województwa śląskiego. Sprawdź w nim, czy wasze wolne obejmuje tydzień 17–23 stycznia. Cena z oferty dotyczy właśnie tego przykładowego terminu, a w innym tygodniu może być inna.
W opisie jest jeszcze jeden szczegół do sprawdzenia. Oferta mówi o 7 noclegach, a jako termin podaje 17–23 stycznia. W formularzu rezerwacji zobacz dokładną datę przyjazdu i wyjazdu, żeby wiedzieć, w który dzień zwalniacie pokoje.
Co dostajesz w cenie 2368 zł od osoby
Nocujecie w trzygwiazdkowym pensjonacie Gasthof-Pension Kaiserblick w regionie Alpbachtal w austriackim Tyrolu. W pakiecie są:
- dwa osobne pokoje, więc rodzice mają spokój, a dzieci własny kąt,
- wyżywienie HB, czyli bufet śniadaniowy z regionalnych produktów i 3-daniowa obiadokolacja,
- 6-dniowy karnet Ski Juwel Alpbachtal Wildschönau,
- karta gościa Alpbachtal Card dla każdego uczestnika,
- miejsce parkingowe, ale liczba miejsc jest ograniczona.
Z Alpbachtal Card jeździcie za darmo skibusem, który staje tuż przed pensjonatem. Karta daje też bezpłatne wejście na lodowisko oraz zniżki na wypożyczenie sanek i wędrówki z pochodniami. Gdy dzieci po kilku dniach nart będą chciały czegoś innego, macie gotowy plan na popołudnie.
Ile wart jest karnet?
Oferta podaje, że sam karnet jest wart ponad 1600 zł. Nie precyzuje jednak, czy ta kwota dotyczy jednego karnetu, czy kompletu dla całej rodziny. Przy rezerwacji zapytaj o to wprost, bo od tej odpowiedzi zależy, ile realnie płacicie za same noclegi z wyżywieniem.
Karnet obejmuje 99 km nartostrad i 45 wyciągów. Trasy łatwe mają 32 km, średnie 54 km, a trudne 13 km. Rodzina, w której każdy jeździ na innym poziomie, nie będzie się nudzić. Ponad połowa tras to średnie, więc dziecko, które opanowało podstawy, ma gdzie się rozwijać.
Czego w cenie nie ma
Wśród świadczeń nie ma dojazdu. Do Tyrolu jedziecie na własną rękę, najczęściej autem, więc paliwo i opłaty drogowe trzeba doliczyć do budżetu.
Parking jest w cenie, ale oferta zastrzega, że miejsc jest mało. Przy rezerwacji zapytaj, czy miejsce będzie na was czekać. Szukanie postoju w alpejskiej miejscowości w środku sezonu potrafi zepsuć pierwszy wieczór.
HB to śniadanie i obiadokolacja, więc posiłek w ciągu dnia na stoku opłacacie sami.
Cena dziecka liczona jest osobno
Tu najłatwiej o pomyłkę. Na pierwszym etapie rezerwacji widać cenę za osobę dorosłą, a dziecko jest liczone według innych zasad. Nie mnóż więc 2368 zł razy cztery, bo nie wyjdzie ci prawdziwa kwota za całą rodzinę.
Najprościej od razu wpisać skład 2+2 i dopiero wtedy patrzeć na sumę. Ceny obowiązywały w dniu publikacji oferty i zależą od dostępności. Miejsc może być niewiele, a do tego mogą obowiązywać dodatkowe warunki. Przy styczniowym terminie lepiej nie czekać z rezerwacją do ostatniej chwili.