Na stronie Ryanaira wpisz „ciepło w listopadzie, do 600 zł”. AI podsunie Maltę i Pafos

2 listopada 2026

Kobieta z zaskoczeniem patrzy w telefon przy deszczowym oknie
Spis treści

Spis treści

Chcesz uciec przed listopadową szarugą, ale nie masz pomysłu dokąd? Wejdź na stronę Ryanaira, wybierz „Odkrywaj z AI” i wpisz zwyczajnie: „ciepło w listopadzie, do 600 zł w obie strony”. Dostaniesz listę kierunków z cenami, m.in. Maltę, Katanię, Pafos i Malagę. Bagaż i wybór lotniska zostają jednak po twojej stronie.

Gdzie znaleźć wyszukiwarkę z AI

Na stronie Ryanaira szukaj przycisku z hasłem „Odkrywaj z AI”. Po kliknięciu trafiasz do okna, które przypomina czat, a nie klasyczny formularz z polami „skąd”, „dokąd” i kalendarzem. Zamiast wybierać trasę i daty, opisujesz, czego oczekujesz od wyjazdu.

Zanim cokolwiek wpiszesz, wybierz lotnisko wylotu z rozwijanej listy. To ważniejsze, niż się wydaje: AI szuka wyłącznie z tego portu, nawet jeśli w treści prośby wspomnisz o innym mieście. Jeśli masz blisko do dwóch lotnisk, zrób dwa osobne wyszukiwania.

Jak pisać prośby, żeby AI trafiło

Najlepiej działają polecenia z jednym lub dwoma warunkami: kraj i termin, pogoda i budżet, weekend i limit ceny. Wtedy narzędzie naprawdę oszczędza czas, bo nie musisz sprawdzać biletów do kilkunastu miast po kolei.

  • Weekend w konkretnym kraju. Prośba o loty do Hiszpanii na listopadowy weekend dała w teście Fly4free.pl m.in. Alicante za 384 zł w obie strony. Termin też się zgadzał: od soboty 28 listopada do niedzieli 29 listopada.
  • Pogoda plus budżet. „Ciepło w listopadzie, do 600 zł” to wzorcowe zapytanie. Malta, Katania, Pafos i Malaga zmieściły się w tej kwocie.
  • Ogólny pomysł bez celu. Tani wypad na weekend, tydzień w ciepłym kraju, wyjazd w określonym budżecie. Jeśli nie wiesz, dokąd lecieć, to jest najmocniejsza strona tego narzędzia.

Każdy kolejny warunek zwiększa ryzyko, że wynik się rozjedzie. Zamiast jednej długiej prośby lepiej zadać dwie krótsze i porównać, co wyjdzie.

Kiedy lepiej wrócić do zwykłego wyszukiwania?

Im bardziej szczegółowe wymagania, tym częściej AI się gubi. W tych sytuacjach szybciej będzie samodzielnie wpisać trasę i daty:

  • Kilka lotnisk naraz. W jednym zapytaniu nie porównasz wylotów z dwóch portów.
  • Wylot z jednego miasta, powrót do innego. Na przykład tam z Krakowa, z powrotem do Katowic. Takiej opcji po prostu nie ma.
  • Wypad na jeden dzień. Prośba o jednodniową wycieczkę z co najmniej ośmioma godzinami na zwiedzanie kończyła się propozycjami kilkudniowych pobytów.
  • Łączenie weekendów ze świętami. Zapytanie o tani grudniowy wyjazd z Wrocławia, minimum na trzy dni, z wykorzystaniem weekendów i polskich świąt, dało Oslo w terminie 11–31 grudnia. Trudno to nazwać oszczędzaniem urlopu.
  • Wykluczanie krajów. Przy prośbie o plażę i zabytki w listopadzie, bez Hiszpanii, Włoch i Grecji, AI zaproponowało Paryż, a obok niego włoską Pescarę.

Cena z czatu to jeszcze nie cena wyjazdu

Kwoty, które pokazuje AI, dotyczą samych biletów. Narzędzie miało kłopot z doliczeniem bagażu i wyboru miejsca w samolocie, więc te opłaty trzeba dodać ręcznie, zanim zaczniesz porównywać kierunki. Tańszy bilet bez walizki może wyjść drożej niż ten, który na liście stał wyżej.

Przed rezerwacją sprawdź też daty w proponowanym locie. Przykład z Oslo pokazuje, że AI potrafi zapewnić, że rozumie prośbę, a potem podać termin zupełnie od niej oderwany. Sama traktuję te propozycje jak listę pomysłów: kierunek biorę z czatu, a daty i ostateczną cenę sprawdzam już w zwykłym formularzu rezerwacji.

Źródło:

[1]

https://www.fly4free.pl/przetestowalem-nowa-wyszukiwarke-lotow-od-ryanaira-szukalem-miejsca-na-plazowanie-a-dostalem-paryz/

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi:

ryanair tanie loty wyszukiwarka lotów sztuczna inteligencja

Udostępnij artykuł

Roksana Tomaszewska

Roksana Tomaszewska

Nazywam się Roksana Tomaszewska i od 7 lat zajmuję się turystyką. Moje zainteresowanie tym tematem zaczęło się w dzieciństwie, kiedy to odkrywałam piękno polskich krajobrazów oraz fascynujące historie z różnych zakątków świata. Uwielbiam dzielić się moją wiedzą o miejscach, które odwiedziłam, oraz o tych, które wciąż czekają na odkrycie. Piszę o różnorodnych aspektach turystyki, od praktycznych porad dotyczących podróży, przez opisy nieodkrytych miejsc, aż po analizy trendów w branży. W swojej pracy stawiam na rzetelność i przystępność informacji. Staram się porównywać różne źródła, aby dostarczyć moim czytelnikom najdokładniejsze i najaktualniejsze dane. Zawsze dążę do tego, aby trudne tematy były przedstawiane w sposób zrozumiały, a wiedza, którą przekazuję, była użyteczna i inspirująca. Wierzę, że każda podróż ma swoją historię, a ja mam przyjemność pomagać w ich odkrywaniu.

Napisz komentarz