Wpisujesz kierunek w wyszukiwarce Wizz Aira i widzisz ten sam lot dwa razy, o tej samej godzinie, ale w dwóch różnych cenach? To nie złudzenie. Przez błąd po aktualizacji rozkładu obie oferty da się kupić, a różnica potrafi wynieść 100 zł. Wybierz tańszą.
Taki dubel łatwo przeoczyć. Wyniki przewija się szybko, a wzrok zatrzymuje się na pierwszej cenie, która mieści się w budżecie. Dlatego zanim klikniesz w ofertę, spójrz na sąsiednie pozycje na liście.
Jak rozpoznać zdublowany lot w wynikach
Zdublowany rejs wygląda jak dwa osobne połączenia, ale w rzeczywistości jest jednym lotem. Żeby to sprawdzić, porównaj dwie rzeczy:
- Czas lotu: obie pozycje pokazują połączenie o tej samej porze.
- Cena: to ona odróżnia jedną ofertę od drugiej.
Jeśli ten sam lot widnieje na liście dwa razy, a różni się tylko kwotą, masz przed sobą jeden rejs. Nie ma powodu, żeby płacić za droższy wariant tylko dlatego, że wyświetlił się wyżej albo jako pierwszy wpadł w oko.
Przykład z Maltą: 179 zł albo 279 zł
Problem wyłapał użytkownik forum serwisu Fly4free, który szukał biletów na Maltę. Jeden z rejsów pokazał mu się w wynikach dwukrotnie: raz za 179 zł, a raz o 100 zł drożej, czyli za 279 zł.
Najważniejsze jest to, co wyszło przy sprawdzaniu obu ofert. To nie był wyłącznie błąd w wyświetlaniu listy. System rezerwacyjny pozwalał przejść dalej i kupić bilet zarówno w niższej, jak i w wyższej cenie. Kto kliknął w droższą pozycję, mógł więc realnie zapłacić więcej za dokładnie ten sam lot.
Przy kilku biletach w jednej rezerwacji taka różnica mnoży się przez liczbę pasażerów. Przy wyjeździe rodzinnym albo ze znajomymi robi się z tego kwota, za którą da się opłacić bagaż czy kilka posiłków na miejscu.
Co na to Wizz Air?
Przewoźnik potwierdził usterkę w odpowiedzi swojego biura prasowego. Według linii chodzi o tymczasowy problem techniczny, który pojawił się przy aktualizacji rozkładu lotów. Efekt jest taki, że to samo połączenie może się wyświetlać dwa razy, o tej samej porze, ale z różnymi cenami.
Wizz Air zapewnia, że pracuje nad jak najszybszym usunięciem błędu. Przedstawiciele linii przeprosili też klientów za niedogodności i niejasności, jakie mogła wywołać ta sytuacja.
Czego nadal nie wiadomo
Kilka ważnych pytań wciąż zostaje bez odpowiedzi:
- Kiedy błąd zniknie: linia nie podała żadnego terminu.
- Ilu połączeń dotyczy: nie wiadomo, czy to pojedyncze trasy, czy szerszy problem w całym rozkładzie.
- Czy różnica wróci do kupujących: przewoźnik nie poinformował, czy osoby, które kupiły droższy bilet, mogą liczyć na zwrot.
Jeśli masz już bilet kupiony w wyższej cenie, możesz zapytać o to przewoźnika. Musisz się jednak liczyć z tym, że linia nie złożyła w tej sprawie żadnej deklaracji.
Do czasu naprawy usterki najprościej chronić się samemu. Przy każdym wyszukiwaniu przewiń listę wyników i porównaj godziny lotów, zanim cokolwiek klikniesz. Gdy to samo połączenie pojawi się dwa razy, wybierz tańszą ofertę.